Zbigniew Kaszuba z Babic, zamiast tradycyjnego wypoczynku na emeryturze, wybrał niecodzienną pasję – budowanie tratw i flisy po polskich rzekach. Jak informuje oficjalna strona gminy Babice, od kilku lat mężczyzna aktywnie uczestniczy w spływach, przemierzając m.in. Odrę i Wisłę. W ten sposób nie tylko realizuje swoje hobby, ale także promuje swoją małą ojczyznę.
Tratwy jako sposób na życie
Kaszuba nie jest nowicjuszem w rzemiośle tratwiarskim. Jego przygoda z rzekami zaczęła się kilka lat temu, kiedy to postanowił połączyć pasję do żeglugi z promocją regionu. Dzięki swoim wyprawom pokazuje, że Babice to miejsce, z którego warto być dumnym. Jego działania spotkały się z uznaniem lokalnej społeczności, która docenia nietypowy sposób na popularyzację gminy.
Flisy jako tradycja
Flisy, czyli spławy tratw, mają w Polsce długą tradycję, sięgającą średniowiecza, kiedy to drewno spławiano rzekami do miast. Dziś są one formą rekreacji i pielęgnowania dziedzictwa kulturowego. Zbigniew Kaszuba wpisuje się w ten nurt, łącząc historię z nowoczesną promocją turystyczną. Jego wyprawy to nie tylko rejsy, ale także okazja do opowiadania o Babicach i ich atutach.
Dzięki takim inicjatywom gmina Babice zyskuje rozpoznawalność nie tylko w regionie, ale i w całym kraju. To przykład, jak indywidualna pasja może przyczynić się do budowania pozytywnego wizerunku miejscowości.
Źródło: Gmina Babice