Minęło ćwierć wieku od dnia, w którym świat zatrzymał się na chwilę. 11 września 2001 roku terroryści przeprowadzili skoordynowany atak na Stany Zjednoczone, uderzając m.in. w kompleks World Trade Center w Nowym Jorku. Pierwszy samolot wbił się w wieżę północną o godzinie 8:46 czasu lokalnego, czyli 14:46 czasu polskiego.
Hołd dla tych, którzy ruszyli na ratunek
Wśród osób, które natychmiast ruszyły na pomoc poszkodowanym, znaleźli się strażacy, policjanci, ratownicy medyczni oraz pracownicy służb ratunkowych. Wielu z nich nie wróciło już do swoich domów. Szczególne miejsce w pamięci zajmują 343 strażacy nowojorskiej straży pożarnej FDNY, którzy zginęli podczas akcji ratunkowej w zawalonych wieżach.
Ich odwaga, poświęcenie i gotowość do niesienia pomocy drugiemu człowiekowi pozostają symbolem służby, która nie zna granic. To przesłanie jest szczególnie bliskie druhom z Ochotniczej Straży Pożarnej w Alwerni, którzy w rocznicę zamachów oddali hołd bohaterom tamtych wydarzeń.
Pamięć łącząca strażaków na całym świecie
Rocznica 11 września od lat jest okazją do refleksji nad rolą służb ratunkowych. W wielu krajach, w tym w Polsce, strażacy wspominają swoich kolegów zza oceanu, podkreślając, że misja ratowania życia jest uniwersalna i nie zależy od granic państwowych.
Ich odwaga, poświęcenie i gotowość do niesienia pomocy drugiemu człowiekowi pozostają symbolem służby, która nie zna granic. — OSP Alwernia
25 lat po tragedii pamięć o ofiarach i bohaterach tamtego dnia wciąż jest żywa — zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w lokalnych społecznościach w Polsce.
Źródło: OSP Alwernia
Fot. m.facebook.com

